Warsztaty na Waszych problemach, nie na naszych slajdach.
Z doświadczenia wiemy, że polskie realia bywają inne niż to, o czym opowiada się na szkoleniach. A więc książki z teorią poczytaj w domu, my przeszkolimy Ciebie i Twój zespół, bazując na realnym przykładzie Waszej firmy.
Porozmawiajmy o warsztacieTrzy warsztaty, które prowadzimy najczęściej.
Szef, którego ludzie nie obgadują po godzinach
Feedback, delegowanie, granice, trudne rozmowy — wszystko, czego nie było w mailu z gratulacjami po awansie. Dla managerów i team leadów, świeżych i tych po przejściach.
Powiedziane nie znaczy zrozumiane
Warsztat komunikacji dla zespołów do 12 osób. Wszyscy niby zgodni, a każdy wychodzi ze spotkania z innym planem. Uczymy mówić i pisać tak, żeby nie trzeba było trzech doprecyzowujących wątków na czacie.
Nic z tej listy nie pasuje? Formaty szyjemy pod to, co się u Was realnie dzieje — napiszcie, co zgrzyta.
Napisz do nas
z gotowego szkolenia. Scenariusz piszemy pod Wasz przypadek.
Cztery etapy, zero improwizacji.
Jesteśmy praktykami, więc pracujemy na żywym materiale. Najpierw będziemy chciały zapoznać się z Waszym przypadkiem, żeby móc przygotować program szkolenia pod poziom wiedzy i wyzwania. Nie przychodzimy z gotowymi slajdami, tylko każdy warsztat dopasowujemy do Waszych indywidualnych potrzeb.
01Rozmowa
Opowiadacie, co się dzieje. My mówimy szczerze, czy warsztat to w ogóle dobre narzędzie — czasem nie jest i wtedy to usłyszycie.
02Program pod Was
Przygotowujemy scenariusz na Waszych przypadkach: poziom wiedzy, tematy, napięcia w zespole.
03Warsztat
Dzień albo dwa pracy na żywym materiale. Bez slajdów o siedmiu nawykach.
04Podsumowanie na piśmie
Co ustaliliśmy, kto i do kiedy. Żeby warsztat nie skończył jak większość warsztatów: miłym wspomnieniem i segregatorem na półce.
Absurdy są demokratyczne —występują w startupach i w korporacjach.
Founderzy i zarządy, które chcą wiedzieć, jak jest naprawdę. HR, który widzi problem, ale potrzebuje kogoś z zewnątrz, żeby został usłyszany. Szefowie zespołów, w których coś się rozjeżdża. Wielkość firmy nie gra roli.
Pytania, które dostajemy najczęściej.
Ile osób może być na warsztacie?
Zależy od formatu. Warsztat komunikacyjny robimy dla zespołów do 12 osób — powyżej tej liczby robi się teatr, nie rozmowa. Przy pozostałych formatach ustalamy to na pierwszej rozmowie, pod Waszą sytuację.
Robicie warsztaty online?
Tak. Na żywo pracuje się lepiej, nie będziemy ściemniać — ale online też umiemy i robimy to tak, żeby nikt nie wyłączył kamerki z nudów.
Rozmawiacie z naszymi ludźmi przed warsztatem. Czy zarząd dostanie raport, kto co powiedział?
Nie. Wnioski — tak, nazwiska — nigdy. Ludzie mówią nam prawdę właśnie dlatego, że wiedzą, że nie polecimy z nią do szefa.
Ile to kosztuje?
Zależy od formatu, liczby dni i tego, ile pracy jest przed warsztatem. Po pierwszej rozmowie dostajecie konkretną wycenę — bez „skontaktujemy się z ofertą dopasowaną do Państwa potrzeb".
Czy faktura będzie wystawiona na „Co za debil to wymyślił"?
Nie. Prowadzimy swoją działalność i na fakturze będzie grzeczna nazwa firmy. Wasza księgowość nie zada żadnych pytań.
Chcecie najpierw sprawdzić, jak myślimy? Posłuchajcie podcastu albo zajrzyjcie do e-booków.
Posłuchaj podcastu